Wydanie nr 219/2020, Czwartek 6.08.2020
imieniny: pokaż (9 imion)Wincenty, Felicysym, Stefan, Jakub, January, Just, Namir, Nasław, Oktawian
ReklamaKontakt
  • tvregionalna24.pl
  • tvmalbork.pl
  • zulawyimierzeja24.pl
  • tvdzierzgon.pl

Jezioro w Koniecwałdzie bez życia. Winne glony, a nie toksyny. WIOŚ wszczął postępowanie w kierunku wstrzymania pracy oczyszczalni – 25.05.2016

Jezioro w Koniecwałdzie bez życia. Winne glony, a nie toksyny. WIOŚ wszczął postępowanie w kierunku wstrzymania pracy oczyszczalni – 25.05.2016 fot. W. Mocny
Redakcja www.TVSztum.pl otrzymała odpowiedzi na nasze pytania skierowane 11 maja do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku, dotyczące masowego śnięcia ryb i innych organizmów żywych w Jeziorze Kaniewo. Jak czytamy: „(...) W wyniku kontroli stwierdzono, że odprowadzane ścieki z Oczyszczalni nie odpowiadają warunkom dopuszczalnym i są odprowadzane poprzez rów do jez. Parlety i dalej do jez. Kaniewskiego”.

Uzyskaliśmy potwierdzenie, że Inspektorat przeprowadził kontrolę w oczyszczalni ścieków w Sztumskim Polu 16 maja br. po zawiadomieniu przez Polski Związek Wędkarski Zarząd Okręgu w Elblągu. Co ciekawe wojewódzki organ kontrolny przeprowadził takie badania aż trzykrotnie wraz z oceną mikroskopową wody.      

Glony zamiast toksyn
Jeszcze bardziej niepokojąca jest dalsza treść przesłanego dokumentu. Jak informuje Radosław Rzepecki, z-ca Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Gdańsku:

 

„w trakcie kontroli Oczyszczalni, inspektorzy znaleźli również inne miejsca odprowadzania ścieków do jez. Parlety i rowu łączącego z jez. Kaniewskim. Postępowanie w tym zakresie będzie prowadzone przy współpracy lokalnych samorządów. Do WIOŚ nie dotarły żadne potwierdzone informacje o zanieczyszczaniu toksykologicznym. (...)”. 


A zatem badania Inspektoratu obalają hipotezę o zatruciu j. Kaniewo środkami farmakologicznymi. Nie wykazano bowiem żadnych substancji toksycznych, a stwierdzono raczej mnóstwo glonów. Te ostatnie w nadmiarze, jak wiadomo przyczyniają się do znacznego ubytku tlenu w zbiornikach wodnych. 

 

Co jeszcze ustalono? Pytania bez odpowiedz...
W dokumencie widnieje informacja, że WIOŚ skierował wniosek do starosty sztumskiego o cofnięcie pozwolenia wodno-prawnego na odprowadzenie ścieków z oczyszczalni. „WIOŚ wszczął postępowanie w kierunku wstrzymania pracy tej instalacji”. 
Wysłano także do Urzędu Miasta i gminy Sztum na ręce burmistrza, przypomnienie o obowiązku sprawowania właściwej kontroli nad pracą oczyszczalni. Ta jak wiadomo znajduje się pod zarządem Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Sztumie. 
Potwierdzono także to, o czym już informowaliśmy – fakcie skierowania wyników kontroli do jednostki Komendy Powiatowej Policji w Sztumie.         
Niestety na wiele pytań nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Inspektorat nie potrafił odpowiedzieć co mogło być przyczyna niewydolności oczyszczalni. Stąd nie wiemy czy za niewłaściwe odprowadzanie ścieków odpowiada rzekoma awaria, która mogła mieć miejsce. 
Bulwersuje w tym wszystkim, że mimo iż sztumskie media w tym www.TVSztum.pl informowały o tym problemie od paru miesięcy, to władze oczyszczalni, ani powiatu nie zdecydowały się powiadomić mieszkańców o tym co się dzieje. Zamiast tego przez cały czas oczyszczalnia kierowała ścieki do zbiorników wodnych...  
 
Oczyszczalnie czeka modernizacja?
Do problemu związanego z j. Kaniewskim na ostatniej sesji Rady Powiatu Sztumskiego odniosła się Adriana Dobrzyńska, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa w Starostwie. Podczas sesji na samym wstępie zaznaczyła, że nie sprawdzono jeszcze dokładnie co było przyczyną śnięcia ryb. Nie mniej poinformowała też, że sama oczyszczalnia już podjęła kroki w kierunku modernizacji.  

- Wystąpiliśmy do WIOŚ o kontrolę w oczyszczalni (w Sztumskim Polu – przyp. red.), ponieważ korzysta ona z Rowu Białego i j. Kaniewo – mówiła naczelnik. - Kontrola został także poszerzona o inne zakłady, które mają kontakt z tym kanałem i wspomnianym jeziorem Kaniewo. Starostwo otrzymało zalecenie o wszczęciu postępowania w związku z przekroczeniem norm w odprowadzanych ściekach. (samo zalecenie WIOŚ nie oznacza, że oczyszczalnia ma zostać zamknięta – dop. red.). Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że oczyszczalni nikt nie zamknie... Będziemy zmierzać do tego, by wykorzystano wszystkie możliwości naprawy.  Jeśli dojdzie do nałożenia kary, to będzie ona przekładana na inwestycje/modernizację.         

Naczelnik Dobrzyńska podkreśliła, że w Jeziorze Kaniewskim nie było skażenia toksykologicznego, a samo śnięcie ryb mogło być spowodowane małą ilością tlenu w akwenie. 

Jeziora powiatu sztumskiego zagrożone
Niestety pozostałe jeziora powiatowe nie są głównym przedmiotem zainteresowania WIOŚ, bo są one dość płytkie i stosunkowo czyste.      

- Gdy zastanawialiśmy się w jaki sposób ratować nasze jeziora, okazało się, że proces ich ratowania jest bardzo kosztowny – dodała A. Dobrzyńska. - Właścicielem naszych jezior jest marszałek. Niestety nasze akweny nie zostały uznane za szczególnie atrakcyjne. Myślę, że z odpowiednim pomysłem na ich rekultywację należałoby zwrócić się do marszałka. Bez pomocy z zewnątrz nasze jeziora będą zagrożone.    

Zdaniem naczelnik środki na ochronę środowiska w powiecie są zbyt skromne, by powiat i gmina same udźwignęły ten problem...  

redakcja_
Przejdź do komentarzy

Powiązane artykuły

Kamery On-Line

Podziel się:
Oceń:
Tagi

Zobacz więcej z kategorii Wiadomości


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe i naruszające regulamin będą usuwane.