Wydanie nr 334/2020, Niedziela 29.11.2020
imieniny: pokaż (8 imion)Klementyna, Walter, Błażej, Bolemysł, Przemysł, Fryderyk, Saturnin, Paramon
ReklamaKontakt
  • tvregionalna24.pl
  • tvmalbork.pl
  • zulawyimierzeja24.pl
  • tvdzierzgon.pl

Zakupy świra - 15.12.2016

Kobiety z zakupów czerpią przyjemność. Z mężczyznami różnie bywa. Znam przypadek, że po zakupy pójdzie, ale na liście oprócz chleba, mleka, jajek musi być jeszcze napój bogów. Zupełnie jak z dzieckiem: jak zrobisz to, to możesz to. Przecież musi mieć jakieś korzyści z tego, że spędzi w centrum handlowym cały dzień. Iść na zakupy. Cóż za doświadczenie, szczególnie jeśli chodzi o weekendy albo dni przed świętami. Nie można lepiej trafić. W pierwszym przypadku to relaksujący spacer po nowości bądź po prostu spędzanie czasu. Przecież jak można dwa wolne dni przesiedzieć w cieplutkim domku przy ciepłej kawce. Absolutnie nie. W drugim przypadku mamy do czynienia ze spazmatyczną desperacją, pt. „Nic jeszcze nie zrobione, a Wigilia za 3 dni”. I to nie dotyczy jednej osoby, a większość, być może z powodu zapracowania. Wyobrazić sobie wszystkich tych panikujących ludzi w markecie i jedną taką, która zachowuje zdrowy rozsądek i stoicki spokój. Samobójstwo. Tak, popełniam je ciągle.

 

 

Wchodząc w tę krainę wydawania pieniędzy, napotykam pierwszą przeszkodę. Dwa obiekty czterokołowe zagradzające drogę. Przecież dam radę. Skąd. Człowiek przypomina sobie, że ciągnie za sobą plastikowe dzieło sztuki na dźwięcznych kółeczkach, żeby włożyć do niego cokolwiek. Z moich ust wypływa przesympatyczne słowo: przepraszam... Tam nikogo nie ma. Te pojazdy mają niezwykłą moc przemieszczania się. Najwięcej magii jest w tym, że robią to same, bo ich chwilowych właścicieli nie ma. Stoją na środku, przy lodówkach, przy pieczywie. Tak jakby wiedziały, czego chcą ich sklepowi posiadacze.

Święta, święta. Wyścig szczurów o karpia. Dziwne, że jeszcze klienci nie przychodzą do sklepu z wędkami i nie łowią, żeby było szybciej. Wszystkie ryby te same, ale nie, oni wybiorą te „lepsze”. Walka ze ślepakami jest nieunikniona. Włączam GPS, obieram sobie za cel olej i idę po niego. Tylko GPS nie przewiduje, że te przyfrunęły bez listy zakupów i gwałtownie zmieniają punkt docelowy. Sprzęt nie nadąża, a wskutek tego ulega przegrzaniu. Przegrana bitwa, rywal ma przewagę liczebną. Jeszcze broń. Te drifterskie pojazdy, którymi się ruszają po uliczkach sklepowych. Mur nie do przebicia. Nie wiadomo gdzie i kiedy. Widzę ten olej, skręcam, a tuż przede mną staje taki i łapie zawieszenie. Akurat przede mną. Próbuję wyminąć, ale z na przeciwka kolejny. Ta sama sytuacja. Na tym tragizm się nie kończy.

Po jakże owocnych zakupach czas na bolesne oddanie zawartości mojej świnki. Przydarza się jednak coś znacznie gorszego. Nie dość, że wszystkie stanowiska przepełnione, to każdy z nadbagażem. Wybieram gorsze zło. Przynajmniej tak się wydaje. Niewiasta przy kasie, jakże uśmiechnięta i spełniona... jest nowa. Robi wiele dobrego, dzięki niej człowiek przechodzi wewnętrzne oczyszczenie. O życiu myśli, rachunek sumienia zrobi. Coś niesamowitego. Dopiero teraz widzę w tym pozytywy. Wysłana z niebios.

Summa summarum każdy w życiu przeżył dzień świra. Na drodze, w pracy, na uczelni. W moim przypadku to podróże do supermarketów wprawiają mnie w stan niezrozumiałej desperacji. Jazda samochodem przy tym to relaks. Zakupy trzeba robić. Przyjmuję zasadę: szybko i konkretnie. Wiem co kupić, biorę, idę do kasy, patrzę – nowa.

                                      

Daria Grenda
Przejdź do komentarzy

Kamery On-Line

Podziel się:
Oceń:
Tagi

Zobacz więcej z kategorii Hyde park


Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe i naruszające regulamin będą usuwane.

 
PIS
PIS 15.12.2016, 18:50
……………."DZIEŃ ŚWIRA" to jest co miesiąc 10-tego !