Wydanie nr 186/2022, Wtorek 5.07.2022
imieniny: pokaż (10 imion)Zoe, Marta, Wilhelm, Trofima, Antoni, Przybywoj, Bartłomiej, Jakub, Filomena, Karolina
ReklamaKontakt
  • tvregionalna24.pl
  • tvmalbork.pl
  • zulawyimierzeja24.pl
  • tvdzierzgon.pl

Co z tą Reprezentacją?

Co z tą Reprezentacją? fot. Co z tą Reprezentacją?
Po finałowym barażu ze Szwecją pod adresem naszej kadry narodowej padło wiele ciepłych słów.

 Legalni bukmacherzy w Polsce 2022 już rozpoczynali przyjmowanie zakładów na to, jak wypadniemy podczas tegorocznego Mundialu. Tymczasem, po czerwcowych spotkaniach w Lidze Narodów nie za bardzo wiemy, czego po naszych zawodnikach można się spodziewać.

 

Ciekawy jest to rok dla polskiego futbolu. Najpierw mieliśmy medialne przedstawienie i ogólnonarodowa dyskusję, kto powinien objąć stery pozostawione przez poprzedniego selekcjonera. Potem przygotowania do barażu zmieniły się o 180 stopni. Okazało się bowiem, że zamiast z Rosją, gramy od razu ze zwycięzcą spotkania Szwecja – Czechy. Więc nie było wyjazdu do Moskwy. Trzeba było szykować Stadion Śląski do najważniejszego meczu wiosny. Wcześniej udało rozegrać się spotkanie towarzyskie, które jednak nie odpowiedziało nikomu na pytanie, w jakim miejscu obecnie się znajdujemy.

 

Potem mieliśmy piękną historie napisaną w spotkaniu z zespołem Trzech Koron i łzy selekcjonera. Wtedy zaczął się też pierwszy etap przygotowań do Mistrzostw Świata w Katarze. Nie jest to z pewnością łatwe zadanie. Przypomnijmy tylko, że w Katarze zacznie się granie w terminie, gdy w sklepach na dobre rozbrzmiewać będzie „Last Christmas”, a kibice bardziej niż do meczów piłkarskich zazwyczaj sposobią się do obejrzenia kolejnej powtórki „Kevin sam w domu”. W tym kontekście na wiele pytań mieliśmy znaleźć odpowiedź podczas czerwcowych pojedynków z silnymi drużynami w ramach Ligi Narodów.

 

Pierwszy mecz z Walią można zaliczyć do pozytywów, ale chyba bardziej w kategorii wyniku niż jakości gry. Niby coś tam nam wychodziło, niby wpadły bramki, ale sporo było chaosu i rwanej gry. Nie sposób też nie odnieść wrażenia, że nasi przeciwnicy bardziej niż o meczu z nami myśleli o pojedynku barażowym z Ukrainą jaki czekał ich kilka dni później. No ale ok, zwycięzców się nie sądzi, pierwsze koty za płoty, było wiele nowych twarzy, sporo debiutantów, brakowało automatyzmów itp. Można tak wymieniać bez końca, jednak zwycięstwo to zwycięstwo.

 

Potem nasi zawodnicy przenieśli się do Belgii, gdzie czekał na nich zespół rządny krwi. Gospodarze bowiem 3 czerwca zebrali srogie lanie od Holendrów, którzy obnażyli ich słabości w obronie i zaaplikowali im aż 4 gole. To musiało boleć. Nie trudno się więc dziwić, że Belgowie od początku rzucili się na nasze Orły i w pierwszych minutach oglądaliśmy klasyczna obronę Częstochowy. Potem jednak udało się nam wyjść na prowadzenie. Słowo „udało” w tym wypadku dokładnie odzwierciedla to, co zdarzyło się na boisku. Wszystko wyglądało jeszcze jako tako do momentu zejścia z boiska naszego kapitana – Roberta Lewandowskiego. Następnie nastąpiła prawdziwa demolka. Kolejne ataki sunęły na nasza bramkę i ostatecznie porażkę 1:6 możemy rozpatrywać w kategorii najniższego wymiaru kary. Tragedia, dramat, wstyd i kompromitacja – takie komentarze dominowały po tym spotkaniu i trudno się temu dziwić.

 

W następnej rundzie przyszedł kolejny wyjazdowy mecz z Holandią. Kolejne zmiany w składzie i oczekiwanie na początkowy gwizdek z pewnego rodzaju obawą. Tymczasem nie było tak źle. Do pewnego momentu było nawet całkiem dobrze. Co prawda z prowadzenia 2:0 zrobił się ostatecznie remis 2:2, ale z tego wyniku także można się było cieszyć. Tym bardziej, że przeciwnicy zmarnowali w końcówce rzut karny. Co więc wiemy po tych trzech spotkaniach? Że mamy silną obsadę bramki, Roberta Lewandowskiego i kilku młodych, zdolnych rokujących. Czy pół roku to wystarczający okres, aby zrobić z tego zespół, który nawiąże walkę z Argentyną czy choćby Meksykiem?

Co z tą Reprezentacją?
Przejdź do komentarzy

Kamery On-Line

Podziel się:
Oceń:
Tagi

Zobacz więcej z kategorii Wasze informacje


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe i naruszające regulamin będą usuwane.